PLP 2007 Borsk – relacja

Mieliśmy szczęście!

Praktycznie dwa ostatnie tygodnie to wróżenie z fusów czy będzie pogoda na edycję PLP w Borsku, czy nie. Artur Frankowski z ekipą GCG ze swojej strony praktycznie wszystko przygotował. Prognozy ICM, IMGW, podawały różne wersje na sobotę i niedzielę. Czekaliśmy na hasło. Wreszcie jest decyzja, jedziemy do Borska. Ubezpieczyliśmy jeszcze zawody i w piątek rano Bogdan z abrolką wyjechał z Łodzi jako wsparcie wyciągarkowe dla malinek zorganizowanych przez GCG.

fot. Piotr Góźdź
fot. Piotr Góźdź

Sobota 14.07.2007

Tym co rano, w sobotę dojeżdżali na miejsce, mina lekko rzedła. Czym bliżej Borska tym gorzej. Nie dość że niskie chmury to jeszcze altocumulus przykrywał wszystko. Na miejscu przyjeżdżających powitały jednak uśmiechnięte miny organizatorów. Będzie dobrze zapewniali. No i wiara czyni cuda. Papierkowe formalności, losowanie numerów startowych, odprawa.

Zadanie do wykonania to przelot otwarty. Dzięki temu piloci nie mający doświadczeń z obsługą swoich urządzeń GPS nie będą mieli problemów z zaliczeniem konkurencji. Są jednak ograniczenia. Wieje akurat na TMA. Zawodnicy wprowadzają do GPS-ów koordynaty, aby nie naruszyć tej przestrzeni kończąc tym samym trasę.

Wreszcie przed godziną 13.00 polecieli.

Była okazja obejrzeć w locie nowe skrzydło ze stajni Dudka – Atak, obsługiwane przez Zbyszka Gotkiewicza. Wygrzebało się gdzieś znad miejscowości Borsk i pomknęło z prędkością ponad 60 km na godzinę w stronę stumilowego lasu. Za Zbyszkiem ruszył Sylwester Banasik na Mancie i jak się okazało zaleciał dalej.

Po starcie pierwszej dziesiątki zawodników niebo zasunęła roleta chmur. Kolejni zawodnicy lądowali, nie mając możliwości odejścia na trasę. Decyzja – przerwa pół godziny. Po przerwie zawodnicy wreszcie odeszli na trasę. Ostatni Marcin Szczur o godzinie 16.39!!!

Konkurencję sobotnią wygrał Wojciech Siudek (49,7 km), drugi był Robert Machel (40,2 km), trzecie miejsce zajął Jarosław Absyl (34,5 km).

Gratulacje!

Kierownik zawodów Marek Pietracha (jeden z nielicznych obecnych w Borsku, którzy pamiętają początki GCG) osobiście jeździł swoim autem i zbierał zawodników z trasy.

Niedziela 15.07.2007

Niedziela przywitała wszystkich pięknym słońcem i niestety wiatrem. Tyn razem prognoza si nie sprawdzia. W porywach wiao do 12 m/s. Rada pilotów postanowiła że czekamy. Na pewno nie był to stracony czas, choćby dlatego, że piloci nie musieli patrzeć na przykłady niepotrzebnego bohaterstwa. Umiejętność rezygnowania z latania przy zbyt wymagających warunkach jest niestety tą, którą z reguły zdobywa się jako ostatnią i odwołanie konkurencji było dobrym przykładem dla wszystkich obecnych. W czasie czekania na warun Viking prezentował bloczek do holowania dzieląc się przy tym swoim doświadczeniem z jego eksploatacji, a dwie podstawowe zalety przemawiaja za jego stosowaniem. Pierwsza to fakt że wyciągarkowy podczas całego holu widzi pilota, A nie tylko manometr. Druga to wydajność holowania zbliżona do stacjonarki dwubębnowej.

O 13.00 podjęta została ostateczna decyzja o odwołaniu konkurencji. Nic na siłę.

Bardzo dziękujemy GCG za edycję PLP i cieszymy się również że PSP mogło pomóc w organizacji imprezy.

Wyniki na stronie-  http://plp.paragliding.pl/wyniki.php

Piotr Góźdź

Karolina Kocięcka

Członek zarządu PSP. Zajmuje się częścią sportową – organizuje m.in. Paralotniowe Mistrzostwa Polski oraz niektóre edycje PLP. Prowadzi dział bezpieczeństwa, gdzie zbierane są dane dot. zdarzeń niebezpiecznych. Jest głównym administratorem strony PSP.

  • email: psp@psp.org.pl

    Polskie Stowarzyszenie Paralotniowe
    ul. Nad Wisłą 4A, 04-987 Warszawa

    NIP 527 251 23 14
    REGON 140534339
    KRS 0000236118